Szukacie szybkiej trasy w Beskidzie Wyspowym bez tłumów, które zazwyczaj zalewają Mogielicę czy Ćwilin? Masyw Cietnia (829 m n.p.m.) to świetna alternatywa. Cała wycieczka (tam i z powrotem tą samą drogą ze względu na czas) zamknęła się nam w niecałych 6 km marszu, z przewyższeniem rzędu 250 metrów. Spokojny trekking na jakieś 2 godziny.
Logistyka: Dojazd i leśny parking
Sam dojazd na miejsce to osobna atrakcja – jedzie się wąską, ale bardzo widowiskową drogą. Samochód zostawiliśmy na leśnym parkingu na przełęczy. Miejsca jest tam sporo, a w weekend stało zaledwie kilka samochodów, więc o tłoku nie ma mowy.
Tuż po ruszeniu z parkingu pod górę, po lewej stronie, warto na chwilę się zatrzymać. Znajduje się tam charakterystyczna, drewniana leśna chatka dla nietoperzy. Fajny, edukacyjny akcent na sam początek trasy.
Ważna uwaga dla rodzin: Ścieżka od razu pnie się pod górę. Sam szlak technicznie nie jest wymagający, podejścia są łagodne i dzieciaki przeszły całość bez marudzenia i kompletnie się nie zmęczyły. To naprawdę świetna opcja na niewymagający, rodzinny spacer. Jednak ze względu na kamienie, korzenie i typowo leśne ukształtowanie terenu – wózkiem dziecięcym raczej tu nie wjedziecie. Nosidło lub chusta to jedyna opcja dla najmłodszych, a starszaki bez problemu dadzą radę na własnych nogach.
Szlak na szczyt i chata na polanie
Nasza trasa wyglądała następująco:
- Z parkingu ruszyliśmy żółtym szlakiem w stronę Księżej Góry (649 m n.p.m.).
- Następnie zmieniliśmy trasę na szlak niebieski, który wyprowadził nas prosto na grzbiet i sam szczyt Ciecień.
Sam wierzchołek Cietnia jest całkowicie zalesiony, więc jeśli zatrzymacie się przy tabliczce z nazwą góry, nie zobaczcie żadnych widoków. Trzeba iść kawałek dalej.
Idąc kawałek za szczyt niebieskim szlakiem, dochodzi się do chaty, gdzie można coś zjeść i odpocząć, ale najlepsze jest tuż obok. Wychodzi się na potężną polanę podszczytową, która służy jako oficjalne startowisko dla paralotniarzy.
Paralotnie i Goła Góra
Ta polana to gwóźdź programu tej wycieczki. Ze względu na bardzo strome, zachodnie zbocze, to idealne miejsce do lotów. Można tu siedzieć godzinami i obserwować cały proces: od rozkładania skrzydeł, przez sprawdzanie wiatru, aż po sam moment startu. Widoki stąd są genialne – jak na dłoni widać Kotlinę Wiśniowej, pasmo Lubomira i Łysiny, a przy dobrej widoczności także Babią Górę.
Mając jeszcze chwilę czasu, podeszliśmy kawałek dalej grzbietem w kierunku Gołej Góry. Czas nas jednak gonił, więc nie kontynuowaliśmy marszu w stronę Grodziska. Zawrócielten i zeszliśmy tą samą trasą do samochodu.
Kilka faktów o Cietniu na koniec
Ciecień to geologiczny odmieniec w Beskidzie Wyspowym. Podczas gdy większość tutejszych szczytów to tzw. „wyspy” zbudowane z piaskowców magurskich, masyw Cietnia tworzy długi, południkowy grzbiet zbudowany z utworów płaszczowiny śląskiej. Starsza historia mówi, że tutejsze lasy były ulubionym miejscem łowieckim króla Władysława Łokietka, a nowsza – że podczas II wojny światowej stacjonowali tu partyzanci z AK.
Krótka, konkretna trasa z super punktem obserwacyjnym na polanie. Warto sprawdzić, zwłaszcza jeśli szukacie spokoju w górach.













