Turbacz rowerem z synem – pętla z Rdzawki przez Stare Wierchy i Bukowinę Obidowską

Ojciec i syn z rowerami przy obelisku na szczycie Turbacza (1310 m n.p.m.)

Chcieliśmy spędzić razem prawdziwie męski dzień – tylko ja i mój 10-letni syn, dwa rowery i góry. Padło na Turbacz rowerem, najwyższy szczyt Gorców (1310 m n.p.m.). Zrobiliśmy pętlę z Rdzawki przez schronisko na Starych Wierchach, szczyt Turbacza i polanę Bukowina Obidowska. Poniżej znajdziesz mapę, opis trasy krok po kroku i kilka lekcji, które – szczerze mówiąc – przydałyby się nam przed wyjazdem.

Turbacz rowerem – trasa w skrócie

  • Kiedy: 6 września 2026, start ok. 9:30
  • Start i meta: Rdzawka, parking przy stacji Circle K przy zakopiance
  • Pętla: Rdzawka – Obidowa – schronisko PTTK na Starych Wierchach – Turbacz – Polana Rusnakowa – Hrube – Bukowina Obidowska – Klikuszowa – Rdzawka
  • Dystans: ok. 31 km (30,8 km według planu trasy w Mapy.com)
  • Przewyższenie: ok. 700 m w górę i w dół (według Mapy.com), najwyższy punkt – szczyt Turbacza
  • Kto jechał: tata na rowerze gravelowym i 10-letni syn na rowerze górskim (MTB)
  • Trudność: podjazdy do zrobienia, ale końcówka pod szczyt i nasz zjazd wymagały prowadzenia rowerów

Start w Rdzawce – parking przy stacji Circle K

Samochód zostawiliśmy przy stacji Circle K w Rdzawce. Na początku trochę padało, ale prognoza zapowiadała, że się rozpogodzi – i na szczęście miała rację. Z parkingu ruszyliśmy ścieżką w stronę gór.

Ważna wskazówka na start: trzymajcie się lewej strony. Prawa odnoga prowadzi do hotelu, a nie na szlak.

Syn na rowerze na starcie trasy na Turbacz w Rdzawce

Pierwsze kilometry to polne i leśne drogi przez łąki, na których pasły się owce i krowy. Dla syna to była świetna rozgrzewka – i pierwsze zdjęcia do albumu.

Syn na rowerze górskim na polnej drodze w Gorcach, przed nami stado owiec
Syn z rowerem przy ogrodzeniu z krową, w tle panorama Gorców

Schronisko PTTK na Starych Wierchach – przystanek na herbatę

Naszym pierwszym celem było schronisko PTTK na Starych Wierchach im. Czesława Trybowskiego (968 m n.p.m.). To idealne miejsce na krótki odpoczynek i gorącą herbatę. Przy schronisku jest duża polana z leżakami – przy ładnej pogodzie można się na chwilę położyć i odpocząć. Jest też boisko do siatkówki, miejsce na ognisko i można rozbić namiot.

Polana przy schronisku PTTK na Starych Wierchach – leżaki, ławki i namioty

Ze Starych Wierchów na Turbacz – gravel czy rower górski?

Droga ze Starych Wierchów w stronę Turbacza jest w miarę dobra, ale to teren na porządny rower. Szerokie leśne drogi przeplatają się z kamienistymi i wąskimi odcinkami.

Szeroka, kamienista droga leśna w drodze ze Starych Wierchów na Turbacz

Syn jechał na typowo górskim rowerze i mimo że ma dopiero 10 lat, chyba wjeżdżało mu się łatwiej niż mnie. Ja pojechałem na gravelu i szybko okazało się, że:

  • brakowało mi przełożeń na stromych podjazdach,
  • na zjazdach było ciężko – pozycja na gravelu przenosi środek ciężkości za bardzo do przodu,
  • hamowanie z baranka na stromym, kamienistym terenie jest dużo mniej wygodne niż z klamek w rowerze MTB.

Wniosek jest prosty: na Turbacz zdecydowanie lepiej wybrać rower górski.

Syn zjeżdża rowerem wąską leśną ścieżką w Gorcach

Czerwonym szlakiem na szczyt Turbacza – schody i prowadzenie rowerów

Po drodze postanowiliśmy pojechać bezpośrednio na sam szczyt. Wybraliśmy czerwony szlak i pod koniec musieliśmy prowadzić rowery, bo pojawiły się kamienne schody. Szczyt zaliczony, pamiątkowe zdjęcia przy obelisku zrobione!

Syn prowadzi rower po kamiennych schodach na czerwonym szlaku pod szczytem Turbacza
Ojciec i syn z rowerami przy obelisku na szczycie Turbacza (1310 m n.p.m.)

Warto wiedzieć: w Gorczańskim Parku Narodowym rowerem można jeździć tylko po wyznaczonych szlakach rowerowych (oznaczonych białym prostokątem z czarną sylwetką roweru). Jeden z nich prowadzi właśnie ze Starych Wierchów przez Obidowiec na Turbacz. Na wspólnych odcinkach pierwszeństwo mają piesi, a rowerzyści mogą poruszać się w grupach do 5 osób. Przed wyjazdem sprawdź aktualną mapę szlaków rowerowych na stronie parku.

Obiad w schronisku na Turbaczu – żurek i schabowy

W schronisku PTTK na Turbaczu tradycyjnie zjedliśmy żurek i schabowego. Po takim podjeździe smakowały wyjątkowo. Schronisko znamy też z zimowej wyprawy – jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda nocleg na Turbaczu, przeczytaj naszą relację Szlak na Turbacz zimą.

Powrót inną drogą – przez Polanę Rusnakową i Bukowinę Obidowską

Na powrót postanowiliśmy wybrać inną drogę niż ta, którą wjechaliśmy, i zrobić pętlę przez Polanę Rusnakową i Bukowinę Obidowską. Pomysł był dobry – po drodze zobaczyliśmy kaplicę i najpiękniejszy widok dnia – ale jak się później okazało, ostatni odcinek wymagał dużo lepszego przygotowania.

Kaplica Matki Bożej Królowej Gorców na Polanie Rusnakowej

Po drodze zatrzymaliśmy się przy Kaplicy Matki Boskiej Leśnej Królowej Gorców na Polanie Rusnakowej, nazywanej też kaplicą partyzancką lub papieską. Drewnianą kaplicę wzniesiono w 1979 roku dla upamiętnienia 900. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Stanisława i pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Od 1981 roku ks. prof. Józef Tischner odprawiał tu msze w gwarze góralskiej. Obok stoi bacówka „Kazimierzówka”.

Tablica Kaplicy Matki Boskiej Leśnej Królowej Gorców na Polanie Rusnakowej i bacówka „Kazimierzówka”

Bukowina Obidowska – najpiękniejszy widok dnia

Bardzo się cieszę, że po drodze zajechaliśmy na polanę Bukowina Obidowska (1039 m n.p.m.). Było już zupełnie pogodnie, widoczność doskonała, a widok na Podhale w stronę Tatr – przepiękny. To był najlepszy moment całej wycieczki.

Syn na polanie Bukowina Obidowska, w tle panorama Podhala w stronę Tatr

Za Bukowiną Obidowską – najgorszy odcinek trasy

Najtrudniejsza okazała się droga za Bukowiną Obidowską, w stronę Klikuszowej. Na szlaku leżały duże kamienie, a sama ścieżka wyglądała bardziej jak wyschnięte koryto rzeki niż szlak. W wielu miejscach musieliśmy sprowadzać rowery, bo jazda byłaby po prostu niebezpieczna.

Nie wiemy nawet dokładnie, jakim szlakiem wtedy jechaliśmy – i to jest nasza największa lekcja z tej wycieczki. Zanim wyruszysz, sprawdź na mapie, którędy prowadzą szlaki rowerowe, i zaplanuj zjazd z Bukowiny Obidowskiej wcześniej, a nie na miejscu.

Powrót przez Klikuszową – uwaga na ruchliwą drogę

Do samochodu wracaliśmy przez Klikuszową. Niestety ostatni odcinek prowadzi wzdłuż ruchliwej drogi, więc dla bezpieczeństwa szliśmy poboczem, prowadząc rowery. Z dzieckiem nie warto ryzykować.

Turbacz rowerem z dzieckiem – nasze rady

  • Weź rower górski. Gravel na podjazdach ma za mało przełożeń, a na kamienistych zjazdach jest niewygodny.
  • Zaplanuj zjazd przed wyjazdem. Sprawdź na mapie, którędy prowadzą szlaki rowerowe – nasz powrót byłby dużo przyjemniejszy po łatwiejszym szlaku.
  • Na szczyt podejdź pieszo. Na czerwonym szlaku pod szczytem są kamienne schody i rower trzeba prowadzić.
  • Nie zrażaj się rano. U nas na starcie padało, a potem zrobiło się pięknie – sprawdzaj prognozę, a nie tylko niebo za oknem.
  • Zaplanuj przystanek na Starych Wierchach. Herbata, leżaki i polana to idealna nagroda po pierwszym podjeździe.
  • Uważaj na drogach w dolinie. Ruchliwe odcinki z dzieckiem lepiej przejść poboczem.

Jak zaplanować trasę rowerową na Turbacz

Zanim wyruszysz, sprawdź oficjalną listę szlaków rowerowych Gorczańskiego Parku Narodowego i ułóż pętlę tak, żeby zarówno podjazd, jak i zjazd prowadziły po nich. My tego nie zrobiliśmy przy powrocie – i właśnie ten odcinek był najtrudniejszy.

Ogólnie – super wycieczka i polecamy ją każdemu. Następnym razem po prostu lepiej przygotujemy trasę powrotu. Jeśli szukasz innych pomysłów na rower z dziećmi, zobacz naszą relację Rowerem z Rowów do Ustki.

Turbacz rowerem – najczęstsze pytania

Czy na Turbacz można wjechać rowerem?

Tak, ale w Gorczańskim Parku Narodowym tylko po wyznaczonych szlakach rowerowych. Jeden z nich prowadzi ze Starych Wierchów przez Obidowiec na Turbacz. Na sam szczyt czerwonym szlakiem musieliśmy podprowadzić rowery po kamiennych schodach.

Jaki rower na Turbacz?

Rower górski (MTB). Na gravelu brakowało mi przełożeń, a na kamienistych zjazdach pozycja i hamowanie z baranka były niewygodne. Syn na rowerze górskim radził sobie wyraźnie łatwiej.

Czy 10-latek da radę wjechać rowerem na Turbacz?

Nasz 10-letni syn dał radę na rowerze górskim. Trzeba jednak liczyć się z prowadzeniem roweru na stromych i kamienistych odcinkach.

Gdzie zaparkować, jadąc na Turbacz od strony Rdzawki?

My zostawiliśmy samochód przy stacji Circle K w Rdzawce. Na początku ścieżki trzymaj się lewej strony – prawa prowadzi do hotelu.

Ile kilometrów ma pętla z Rdzawki na Turbacz?

Nasza pętla przez Stare Wierchy, Turbacz i Bukowinę Obidowską ma ok. 31 km i ok. 700 m przewyższenia (według Mapy.com).

Co zjeść na Turbaczu?

My tradycyjnie zamówiliśmy w schronisku żurek i schabowego. Po drodze warto też zatrzymać się na herbatę w schronisku na Starych Wierchach.

Zobacz też

Dodaj komentarz